Dzisiejszy świat stał się bardzo mocno wyzwolony jeśli chodzi o seksualność. Ze wszech stron jesteśmy bombardowani reklamami przepełnionymi nagimi ciałami. Co jest najśmieszniejsze i najbardziej zastanawiające w tym wszystkim to to, że ta cała moda na nagość i na erotykę wypłynęła z najbardziej purytańskiego dzisiaj kraju czyli ze Stanów Zjednoczonych. Tam pokazania dzisiaj na widok publiczny choćby skrawka niedozwolonej części ciała jest skandalem obyczajowym. A co jeśli ktoś chce wystawić swoje zdjęcia erotyczne? No chyba też musi liczyć się z falą krytyki, choć chyba w środowiskach artystycznych jest to nieco inaczej postrzegane. W końcu takie zdjęcia erotyczne mają też swój wyraz artystyczny i nie można klasyfikować ich jako zwyczajną pornografię, no chyba że rzeczywiście są wulgarne i obsceniczne i nie można wynieść z nich niczego dobrego poza napaleniem się na seks – celowo zostało to tak dosadnie nazwane. Tak więc reasumując – istotnie artystycznie wykonane zdjęcia erotyczne obronią się w pewien sposób same przed różnego rodzaju zarzutami, które będą chciały odebrać im ten artystyczny wraz na rzecz taniego i wulgarnego podejścia i interpretowania seksualności ludzkiej.